|
Forum Kultury Popularnej Przecież, popularne nie zawsze znaczy gorsze...
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Rory
Norman Mailer
Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 1674
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 11:43, 01 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
Kochani, temat nam umiera.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Yennefer
Doda Elektroda
Dołączył: 14 Lip 2007
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 0:03, 15 Lip 2007 Temat postu: |
|
|
Jess zaszczycił Luke'a jednym, krótkim spojrzeniem.
- Na spacer. - odparł po prostu, nie witając się nawet z Lorelei. Kiedy wyszedł przed bar, o mało nie potrącił Kirka. Nie przejął się ani tym, ani urażonym spojrzeniem, które posłał mu mężczyzna wciąż mieszkający z matką.
Wbił ręce w kieszenie i ruszył przed siebie. Minął Taylora, niezmiennie układającego owoce w kartonach przed swoim minimarketem, minął szkołę Miss Patty i udał się na pomost. Usiadł tam gdzie zawsze, zwieszając nogi na dół i wyciągając z tylnej kieszeni książkę. Zastanawiał się, jak minie mu lato, bez Rory, bo przecież jakby na to nie patrzeć, wrócił do pieprzonego Stars Hollow dla niej.
Przez myśl przeszło mu, że może uprzykrzyć trochę życie Deanowi i automatycznie na jego twarz wypłynął uśmieszek.
Takie sobie o
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Rory
Norman Mailer
Dołączył: 31 Sty 2006
Posty: 1674
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 18:30, 09 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
***
Kiedy dziewczyny w koncu dotarly do Waszyngtonu...
-No tak, swietny pokoj! Jakies 3m2 powierzchni, zero swiatla, pod tapeta na pewno czaja sie na nas grzyby... Hey, a gdzie jest lazienka?!
-Spokojnie Paris, usiadz na chwile.
-Oszalalas? Siedzialam wystarczajaco dlugo w samolocie. Teraz pora na dzialanie. Zobaczmy co mamy w planie...
-Za 2 godziny mamy nieformalne spotkanie zapoznawcze.
-Nieformalne spotkanie zapoznawcze! Po co to robia w ogole?
-Zebysmy sie wszyscy poznali...?
-Nie mam ochoty sluchac historii zycia Mirandy z Texasu. To nie jest spotaknie AA, Rory.
-O tak, zaczelo sie...-zamruczala Rory i siegnela po telefon. -Mama?
-O moje kochane dziecko! Nie rozbiliscie sie!-krzyknela Lorelai do sluchawki
-Nie, a czemu mielismy sie rozbic?
-Bo zawsze kiedy samolotem leca Bogu ducha winne duszyczki przydarza sie jakas tragedia!
-Moge miec prosbe? Nie uzywaj wiecej zwrotu 'Bogu ducha winne'. Tesknie za Toba.
-Ja za Toba tez. Jak tam jest?
-Nie mozemy odzywiac sie droga fotosyntezy, wiec pozostaja nam grzyby.
-Tak myslalam.
-A co w miasteczku?
-Kirk narazil sie Taylorowi przechodzac w niedozwolonym miejscu, Babette szuka zwierzaka do adopcji, a Luke jest gburowaty.
-Czyli nic nowego. Mamo, musze konczyc, niedlugo mamy spotkanie zapoznawcze.
-Mmkay, pa skarbie. Kocham Cie, baw sie dobrze.
-Na pewno bede. - powiedziala Rory patrzac na Paris, ktora zdzierala tapete kolo swojego lozka.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|